MarekKowalski syn KazimierzaWarszawa, 10 lipca 2009 r.
ZK Służewiec
Ul. Kłobucka 5
02-699 Warszawa
Do Sądu Apelacyjnego za pośrednictwem
Sądu Okręgowego w Warszawie
XI Wydział PenitencjarnyAl. Solidarności 127
Sygn. Akt II K 786/0600-898 Warszawa
APELACJA OD ROZPATRZENIA WNIOSKU O WARUNKOWE PRZEDTERMINOWE ZWOLNIENIE
Zwracam się do Sądu z apelacją w sprawie negatywnego dla mojej osoby rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy w Warszawie mojego wniosku o warunkowe przedterminowe zwolnienie.
UZASADNIENIE APELACJI
Od 2002 roku do lutego 2007 przebywałem poza Zakładem Karnym. Przez ten czas diametralnie zmieniłem swoje życie. Zerwałem całkowicie kontakty ze złym środowiskiem, uczciwie pracowałem. Od opuszczenia w 2002 roku Zakładu Karnego mieszkam wraz z moją konkubiną i jej rodzicami i tworzymy prawdziwie rodzinny dom, a w najbliższym czasie zamierzam prawnie uregulować swój związek przez zawarcie małżeństwa.
Przez okres tych 2 lat spędzonych na wolności ani raz nie wszedłem w konflikt z prawem. Wiele przez czas zrozumiałem. Nie szukam już łatwiej drogi i łatwych pieniędzy. Przez cały mój pobyt na wolności aktywnie działem (z własnej woli) w Fundacji „Szczęśliwe dzieciństwo” i pracowałem z dziećmi niepełnosprawnymi i autystycznymi. To był mój własny wkład w moją resocjalizację. Po opuszczeniu Zakładu Karnego zamierzam kontynuować tą pracę.
W momencie pozbawienia mnie wolności w tym roku miałem normalną, uczciwą pracę. Mój pracodawca był do tego stopnia ze mnie zadowolony, że dostarczył opinię do Zakładu Karnego, w którym przebywam gwarancję, że po opuszczeniu Zakładu będę ponownie u niego zatrudniony na umowę o pracę na cały etat.
Mam również gdzie wrócić, ponieważ ani moja konkubina ani jej rodzina nie odwrócili się ode mnie po moim powrocie do Zakładu Karnego i przez cały czas mnie wspierają.
Mój pobyt w Zakładzie też nie jest bierny. Bardzo aktywnie udzielam się w zajęciach kulturalno oświatowych (uczęszczam do kółka teatralnego), pracuje nieodpłatnie jako „korytarzowy”, skończyłem kurs języka hiszpańskiego , oprócz tego sam wielokrotnie wychodziłem z inicjatywą przerwania rutyny w Zakładzie przez choćby przyozdobienie pawilonu na Boże Narodzenie, czy inne które miały miejsce w międzyczasie.
W moich aktach personalnych w Zakładzie Karnym znajdzie Sąd wiele pochwał otrzymanych podczas mojego obecnego pobytu, pozytywne opinie kryminogenne zarówno od wychowawcy jak i od kuratora przeprowadzającego wywiad na prośbę ZK, podziękowania z Fundacji o której wyżej wspominałem, moją gwarancję zatrudnienia po opuszczeniu ZK.
Przez miniony czas przeszedłem proces resocjalizacji, mam dokąd i do kogo wrócić, mam zapewnioną pracę zarobkową, dobrą opinię i prognozę na przyszłość. Nadal zamierzam prowadzić uczciwe życie. Kiedyś byłem złym człowiekiem – to niezaprzeczalny fakt! Moje zachowania obecne potwierdzają, że się zmieniłem i ta zmiana nie jest chwilowa, bo ciągle trwa i ciągle się rozwija.
Nie wiem jak inni, ale ja całym sobą chcę dowieść uczciwym życiem i szlachetną pracą, że można mi było zaufać. Nie chcę nadwyrężyć zaufania Wysokiego Sądu ani mojej przyszłej żony. Uważam, że moje życie ma jeszcze sens. Nie chcę stracić kolejnej szansy. Mając na uwadze powyższe przesłanki proszę o przyjęcie mojej apelacji i przyznanie mi przedterminowego warunkowego zwolnienia z reszty kary pozbawienia wolności.
Marek Kowalski
Komentarze (0)
Napisz Komentarz
Musisz sie zalogowac aby dodac komentarz, zarejestruj sie jesli jeszcze nie masz konta