|
Wpisany przez Marcin
|
|
Wtorek, 17 Marzec 2009 20:18 |
Historia która może przytrafić się każdemu...
Moj brat 12.04.2002 r dostał wyrok poprzez art 335KPK , dobrowolnie poddal się karze i dostał 2 lata na 5 lat w zawieszeniu, plus naprawienie szkody w wys. 7 000 zł oraz grzywna w wysokości 600 zł. Byly to art 270 w zw z 286 KK (czy odwrotnie). Brat zrobil glupstwo, o ktorym nie powiedzial ani mnie ani rodzicom, a o wyroku to już nie było mowy, żeby powiedzial. Mial o ile sie nie mylę 6 miesiecy na naprawienie szkody oraz zaplate grzywny -czywiscie nie pracowal a uczyl sie i tego nie zrobil... nie byloby prblemu jakby o tym powiedzial rodzicom albo mnie, zaplacilibysmy za niego.. W związku z tym, po uplywie 9 miesiecy od wydania wyroku sad postanowil wyrok odwiesic uzasadniajac to tym, iz oskarzony nie wywyazal się z obowiazku naprawienia szkody oraz zaplacenia grzywny. Braciszka zwinęli , poniewaz odebral korespondencje na ktorej mial date stawienia się do Zk i tego nie zrobil. Zlapali go podcczas kontroli drogowej. Doprowadzony do AS zadzwonil oczywiscie do mnie , bo rodzice by go chyba udusili ze nie powiedzial, ale niestety dlugo tej tajemnicy trzymac sie nie dalo, bo pytali mnie gdzie on jest.
Mniejsza o to... Bratu minęlo 1/2 kary, więc teoretycznie moglby stanąć na wokandę i wyjście warunkowe. Dodam ze podczas pobytu w zk pracowal w hospicjum, mial 23 wnioski nagrodowe, zadnego karnego, wzorowa opinię wychowawcy, pracodawcy i ludzi, ktorymi sie opiekowal w pracy, wychodzil na przepustki do domu do mnie, zawsze wracal na czas itd. Minal rok jego kary czyli 1/2.. minal kolejny miesiac, dwa.. wiec 14 miesiecy aa ani widu ani slychu o wokandzie. Poszłam więc do dyr zakladu karnego zeby spytac dlcazego tak a nie inaczej. On mi powiedzial ze wychowawca wypisal go na liste na wokandy ale dyr nie wyraża zgody. Kiedy spytalam dlaczego otrzymalam odpowiedź.. Pan jednak nie zdawal sobie sprawy z tego iz ja cala rozmow nagrywam na dyktafon zacytuje fragment:
- SKORO BRATU MINELA JUZ NAWET PONAD POLOWA KARY DLACZEGO NIE ZGADZA SIE PAN NA WOKANDE? - PROSZE PANI WOKANDA TO NIE OBOWIĄZEK A PRAWO TYLKO PRAWO, JA NIE WYRAZAM ZGODY I TYLE, NIE MUSZE SIE TLUMACZYC - W TAKIM RAZIE POJDE Z TYM DO PRZELOZONYCH KTORZY SA NAD PANEM I IM BEDZIE PAN MUSIAL UZASADNIC - BARDZO PROSZE , MOŻE PANI IŚC , JA NIE ZABRANIAM ALE GWARANTUJĘ ZE WALCZĄC ZE MNA IC PANI NIE ZYSKA A BRAT NIE WYJDZIE NAWET PO ODSIADCE CALEJ KARY, MUSIMY SIE POROZUMIEC - WLASNIE PROBUJE I NIC... NIE TRAFIAJĄ DO PANA MOJE PROŚBY - PROOSZE PANI PANI TAK GUSTOWIE UBRANA W NIETANIE CIUSZKI..TO BRAT SPONSOROWAŁ CZY MĄŻ? - A CO TO MA DO RZECZY ZGLUPIAL PAN CALKIEM CZY TYLKO PAN UDAJE IDIOTĘ? - JEŚLI JEST PANI JAKOŚ W STANIE WYKUPIC BRATA ZEBY STANĄŁ NA WOKANDĘ I TĄ WOKANDĘ DOSTAL, MOZEMY SIĘ DOGADAC, CO PANI PROPONUJE? - "KAWAL Z PANA SKURWYSYNA NIE DZIWIE SIE ZE JEŹDZI PAN TAKIMI AUTAMI JAK PAN WYLUDZA KASE" - WIĘC ZOBACZMY KTO WYGRA
po czym ja wyszlam,,, po kilku dniach dostalam wezwanie na przesluchanie ze jestem oskarzona o znieslawienie pracownika SW.. ale co tam, poszlam i puscilam im moje nagranie, z ktorym i tak chcialam isc, ale za kilka dni ... zdębieli... teraz dyr owego zakladu karnego poprzez poręczenie majątkowe wyszedł z AŚ . ALe sprawa go nie minie, mimo iz dalej się ciagnie, t juz kilka lat!!!! Ja tez nie dostalam jeszcze wyroku ale zapewne on ma bardziej przewalone a niżeli ja, b ja powiedzialam to w mocnym wzburzeniu konwersacją i to mnie trochę ratuje- tak mowi moj adwokat..
viola
 |