|
Recepta na przetrwanie…
Kiedy czekam na Ciebie, palę papierosa, choć wiem, że nienawidzisz tego obłoku dymu wokół mnie. Towarzyszy mi cisza. Myślę o samym początku, kiedy jeszcze nie było Nas, ale już zaczynaliśmy być. To niepojęte, że teraz Cię nie ma, że nie mogę się podzielić swoimi słabostkami, swoimi problemami, Naszymi problemami …Czekając na Ciebie, jestem skazana na ludzi bez duszy. Zatapiam się we łzach. Wołam Cię bezlitośnie i bezwładnie. Nie słyszysz mnie. Niby jak masz mnie słyszeć, skoro jesteś daleko.. Moje kalectwo jest coraz silniejsze. Serce różnie bije. Gdzie jesteś, Kochanie? Dlaczego muszę ciągle czekać? Od kiedy jesteś tam w oddali życie maluje się szarymi barwami, nic nie ma znaczenia… Czekając na Ciebie… Kocham Cię chyba bardziej, niż kiedykolwiek myślałam, że mogłabym kochać…
Tęsknota: uczucie braku czegoś lub kogoś istotnego dla danej osoby. Często pojawia się odczuwanie niepokoju, smutku, zamyślenia. Im bardziej odczuwany jest brak kogoś/czegoś, tym bardziej wzmaga się cierpienie psychiczne. Powodami uczucia tęsknoty mogą być: brak wszelkiego kontaktu z bliskimi lub ograniczenie kontaktu z nimi, spowodowane obiektywną sytuacją losową, subiektywnym stanem psychicznym. Tęsknota odczuwana jest także w związku z pragnieniem posiadania partnera, potrzebą akceptacji i zrozumienia przez niego. Stan tęsknoty możne być powodem popadnięcia w depresję, albo nawet popełnienia samobójstwa
Kiedy zostajesz sama, poza tym, że tęsknisz, że rozpada się cały ten mały świat, który razem stworzyliście, i że wszystko co widzisz albo robisz przypomina Ci o tej osobie, najgorsza jest myśl, że była to próba jakości i teraz wszystkie części, z których się składasz nie mają już jednej całości, są tylko skrawkami … W zasadzie zastanawiasz się czego tak bardzo Ci brak… Tego, że znikał kiedy Go potrzebowałaś? Nie, nie za tym tęsknisz… Wiesz, że znikał na chwilę, a potem wracał i znów byliście szczęśliwi. Teraz nie wróci tak szybko. Musisz czekać na to całymi godzinami, dniami, miesiącami, a nawet całymi latami… Nie wiesz tak naprawdę co ze sobą zrobić: żyć jak dotychczas wspominając dobre chwile, czy zamknąć się w czterech ścianach swojego domowego azylu. Każde z rozwiązań wydaje się złym. Jak może być dobre, skoro Jego nie ma przy Tobie. Nic nie zmieniające łzy płyną po Twoich policzkach i okazują pogłębiającą się słabość. W końcu decydujesz się wyjść ze skorupy i opuszczasz swoje schronienie. Powietrze pachnie ładnie, ale nie tak samo. Zieleń trawy jest piękna ale nie tak intensywna, jak wtedy kiedy rozkładaliście na niej koc do pikniku. Białe obłoki na błękicie nieba rysują się w Jego twarz. Każde spojrzenie na cokolwiek mówi o tym, że kiedyś oglądaliście to wspólnie. Nagle świat znów robi się szary, potok słonych łez wypływa z Twoich zmęczonych oczu… Wracasz, bo wiesz, że to wszystko jest bez sensu… Musisz nauczyć się życia od nowa. Z dnia na dzień zdajesz sobie sprawę, że Twoje życie upływać będzie pod znakiem oczekiwania i tęsknoty. Zaczynasz uczyć się wszystkiego od nowa. Uczysz się tego, jak być silną i samodzielną kobietą. Czynisz ogromne postępy. Wiesz już, że Twoje błagania i tak nie zostaną wysłuchane. Postępy w nauce przerywają Jego telefony i listy… To One budują w Tobie siłę, a zarazem doprowadzają do refleksji i powrotu do świata marzeń w którym jesteście razem. Są dni kiedy trzymasz się naprawdę dobrze, znajdą się też takie, które wydają się być końcem świata.
Czekanie jest ciężką sztuką i niewielu śmiertelników jest w stanie odegrać dobrze jej akty. Nie chodzi tu o wegetację i marzeniu, że coś samo się wydarzy. Czym zatem jest czekanie… Terminowym planem na czas Jego nieobecności? Wyzwaniem jakie rzucił Nam los? Czy może czymś zbędnym, czymś, co tylko utrudnia Nam życie? Oczekiwać, to znaczy mieć pewne wyobrażenie dotyczące otaczającego nas świata. Głównie rzeczywistości, z którą nie mieliśmy styczności, ale która ma wkrótce nastać. Rzeczywistości, którą jesteśmy w stanie w pewnym stopniu przewidzieć, oraz naszych przyszłych działań, uboższych o popełnione wcześniej błędy. Dzięki czekaniu stajemy się lepsze, bardziej odporne i wytrwałe. Nie ma niestety recepty na oczekiwanie ale najważniejszym jest nie poddawać się! Trwać w swoim postanowieniu, nie pozwolić sobie na zniewolenie. Pogodzić się z losem, jak najmniej ubolewać nad nim i chwytać każdą korzyść, jaka z nim się łączy. Żadne położenie nie jest aż tak straszne, by człowiek nie znalazł w nim jakiejś pociechy. Podstawą do tego aby nie zwariować w tym całym zamieszaniu jest uporządkowanie swojego życia.Kiedy tego brakuje, żyje się z dnia na dzień, pozwalając aby emocje brały górę nad rozumem. Mamy w sobie burzę uczuć, o których nikomu się nie mówi, które są tak silne, że nie pozwalają nawet na względny spokój.Musimy pamiętać o zachowaniu kilku zasad. Patrzmy na sprawy od dobrej strony, bo przecież wszystko ma dwie strony medalu. Śmiejmy się choćby przez łzy, bo śmiech to samo zdrowie. Nie komplikujmy sobie życia jeszcze bardziej. Myślmy więcej o tym, co posiadamy, a nie o tym, czego nam brakuje, przecież Mamy dzieci, mamy cel do którego wytrwale dążymy.
Ciekawe ile pań będzie mogło utożsamić się z tym tekstem…
Gdyby istniała recepta na idealne oczekiwanie wszystkim było by dużo łatwiej…
 |