|
Warunkowe w ocenie funkcjonariuszy 
W ostatnich latach w Polsce z dobrodziejstwa warunkowego przedterminowego zwolnienia korzysta rocznie od 14 do 23 tys. skazanych. Tak duże różnice w udzielaniu zwolnień nie są wyłącznie wypadkową wzrostu populacji skazanych. Decyduje o tym także różna praktyka orzecznicza stosowana przez sądy penitencjarne.
Z obserwacji czynionych przez Biuro Penitencjarne wynika, że w rozpatrywaniu przez sądy wniosków o warunkowe zwolnienie występują niekorzystne tendencje z punktu widzenia praktyki penitencjarnej. Zaostrzane są kryteria udzielania zwolnień, przy jednoczesnym, zbyt częstym, nieuwzględnianiu opinii administracji więziennych. Coraz mniejszy wpływ na pozytywne decyzje sądów ma realizowanie przez skazanych indywidualnych programów oddziaływań, zbyt małe znaczenie sądy przykładają do nienagannej postawy skazanych podczas odbywania kary. Zauważalny jest brak spójnej linii orzecznictwa, stosowanej przez poszczególne sądy penitencjarne oraz przywoływanie względów prewencji generalnej przy orzekaniu o "warunkowym". Poniższa analiza na przykładzie jednego okręgu - może być jakże ciekawym spojrzeniem na problem popularnych "wokand" przez pryzmat - jak ono jest postrzegane przez funckjonariuszy Służby Więziennej.
Badania na wschodzie Polski W okręgu lubelskim przeprowadzono badania ankietowe o charakterze diagnostycznym, dotyczące praktyki stosowania instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia - na przykładzie orzecznictwa sądów penitencjarnych w Lublinie i w Zamościu - oraz zarysowujących się na tym tle prawidłowości i tendencji. Prześledzmy tą ankiet, jej pytania i odpowiedzi - bowiem na przykładzie OISW w Lublinie będziemy mieć cząstkę obrazu sytuacji "pwz" na terenie całego kraju.Kwestionariusz ankietowy składał się z 14 pytań skierowanych do członków komisji penitencjarnych: 7 pierwszych pytań dotyczyło oceny praktyki stosowania warunkowych zwolnień przez sąd penitencjarny, a 7 kolejnych - oczekiwań co do ewentualnej zmiany tej praktyki. Badania były anonimowe. Przeprowadzono je drogą korespondencyjną. Założono, że ankietę wypełni ok. 70 funkcjonariuszy SW, a więc grupa spełniająca kryteria reprezentatywności. W ankiecie założono cztery zmienne zależne. Wyniki badań interpretowano całościowo, a także w zależności od rodzaju i przeznaczenia jednostki penitencjarnej, w której respondenci pełnią służbę; ich powiązań zawodowych z pracą stricte penitencjarną; a także z uwzględnieniem właściwości miejscowej sądów penitencjarnych. Na rozesłane ankiety odpowiedziało 67 respondentów z wszystkich jednostek okręgu. Uzyskane wyniki w części potwierdziły przedstawione wyżej zastrzeżenia i obawy, dały także podstawy do obalenia mylnych sądów. Z uwagi na interesujący kontekst poznawczy warte są szerszej prezentacji.
Rezultat W 2006 r. w jednostkach okręgu lubelskiego sądy penitencjarne rozpatrzyły ogółem 2178 spraw w przedmiocie warunkowego przedterminowego zwolnienia skazanych. Z pozytywnym rozstrzygnięciem spotkały się 873 wnioski, czyli 40 procent. W tej liczbie wystąpienia dyrektorów stanowiły aż 75,1 proc. wniosków rozpatrzonych pozytywnie i 30,3 proc. wszystkich składanych w przedmiocie warunkowego zwolnienia. Spośród 660 wniosków dyrektorów tylko 4 nie znalazły akceptacji sądów. Skuteczność wystąpień administracji była więc bliska idealnej . Członkowie komisji penitencjarnych wskazali, że sądy penitencjarne rozpatrują pozytywnie co drugi złożony wniosek o warunkowe zwolnienie (w rzeczywistości 4 na 10!!!). Natomiast 20,6 proc. badanych postulowało, aby warunkowe orzekać rzadziej niż dotychczas, 17,6 proc. - częściej, a tylko 10,3 proc. było za wyjątkowym stosowaniem tej instytucji.Respondenci w większości ocenili, że sąd penitencjarny przy rozpatrywaniu wniosków o warunkowe zwolnienie często bierze pod uwagę system odbywania kary i typ zakładu, w którym jest ta kara wykonywana. Tylko co piąty badany twierdził, że sąd zawsze bierze pod uwagę system odbywania kary, a co czwarty był takiego zdania co do typu zakładu. W odpowiedzi na pytanie, czy system odbywania kary powinien mieć znaczenie przy ustalaniu przez sąd prognozy kryminologiczno-społecznej do warunkowego zwolnienia, ankietowani byli zgodni, że tak! Odmienność zdań polegała jedynie na tym, że połowa z nich twierdziła, iż zawsze, a pozostali, że w określonych przypadkach. Podobne wyniki uzyskano w zakresie postulowanego znaczenia typu zakładu dla ustalania prognozy. Zaledwie trzy proc. badanych uznało, że typ zakładu nie powinien być brany pod uwagę przez sąd orzekający. Największa grupa badanych była za tym, aby okoliczność ta miała znaczenie w określonych przypadkach.
Spośród ankietowanych połowa twierdziła, że sąd penitencjarny w swoim orzecznictwie preferuje kategorię skazanych odbywających karę po raz pierwszy . Co czwarty (uważał, że preferencje dotyczą młodocianych. Z kolei 23,5 proc. badanych stało na stanowisku, że sądy nie faworyzują żadnej kategorii skazanych. Wyniki uzyskane w zakresie oczekiwań co do traktowania poszczególnych kategorii skazanych wskazują, że są one zgodne z oceną dotychczasowej praktyki stosowania warunkowych zwolnień. W kolejnym pytaniu wymieniono wszystkie kodeksowe przesłanki natury materialnej, które sąd winien brać pod uwagę przy orzekaniu o warunkowym zwolnieniu. Zadaniem ankietowanych było wskazanie, które przesłanki sąd rzeczywiście uwzględnia przy ferowaniu rozstrzygnięć. Tylko 16 członków komisji stwierdziło, że wszystkie przesłanki są przez organ orzekający uwzględniane. Z udzielonych odpowiedzi wynika, że sąd prawie zawsze bierze pod uwagę zachowanie w czasie odbywania kary , a także postawę skazanego i okoliczności popełnienia przestępstwa.Oceniając znaczenie zachowania skazanego w czasie odbywania kary dla ustalania rodzaju prognozy kryminologiczno-społecznej, ankietowani określili wysoko siłę tej przesłanki. Tylko 5 osób uważało, że zachowanie w jednostce penitencjarnej nie ma istotnego znaczenia dla tej prognozy. Natomiast aż 21 osób uznało, że zachowanie w 90 proc. winno decydować o prognozie, a w konsekwencji o wcześniejszym zwolnieniu.W ocenie większości ankietowanych przesłanki materialne do warunkowego zwolnienia, określone w kodeksie karnym, sąd powinien zhierarchizować pod względem ważności . Co czwarty ankietowany był zdania, że sąd przesłanki te winien oceniać swobodnie, a co piąty chciał, aby traktował je jako jednakowo ważne.
Kolejne pytanie dotyczyło prewencji generalnej. Respondentów zapytano, czy sąd penitencjarny, odmawiając "warunkowego", powołuje się na względy tej prewencji. Aż 88,2 proc. ankietowanych dało odpowiedź twierdzącą, przy czym 33 osoby uznały, że sąd czyni tak wyjątkowo, a 27 osób, że często. Zaledwie 7 osób stwierdziło, że nie spotkało się z argumentacją sądu powołującą się na względy ogólnoprewencyjne. Znamienne jest też, że członkowie komisji penitencjarnych akceptują prewencję generalną jako przesłankę uwzględnianą przy orzekaniu o warunkowym zwolnieniu, pomimo że obecnie obowiązujące prawodawstwo jej nie przewiduje. Aż 64 badanych (95,5 proc.) stwierdziło, że względy społecznego oddziaływania kary winny być przesłanką materialną w orzecznictwie karnym wykonawczym, z tym że najliczniejsza grupa (52 osoby) uważała, że jej stosowanie należy ograniczyć do określonych przypadków. W świetle badań okazało się, że funkcjonariusze pracujący w aresztach śledczych częściej (33 proc.) niż koledzy z zakładów karnych (20,7 proc.) wskazywali, że sąd penitencjarny preferuje skazanych młodocianych. W tej grupie było też więcej zwolenników traktowania instytucji warunkowego zwolnienia jako wyjątkowej (20 proc., wobec 4,5 proc. funkcjonariuszy z zakładów karnych). Jednocześnie aż 60 proc. badanych w aresztach optowało za status quo w praktyce stosowania warunkowego. Ankietowani z zamojskiego okręgu sądowego wykazali wyższy stopień akceptacji praktyki stosowanej przez sąd w zakresie warunkowych zwolnień, gdyż aż 65,6 proc. nie zgłaszało potrzeby zmian. 60 proc. badanych, pracujących pod jurysdykcją sądu penitencjarnego w Lublinie, widziało potrzebę zmian, głównie w kierunku złagodzenia orzecznictwa. Znamienne jest, że 57,1 proc. członków komisji penitencjarnych z jednostek przeznaczonych dla skazanych odbywających karę po raz pierwszy i młodocianych twierdziło, że sąd nie powinien preferować żadnej kategorii skazanych, w odróżnieniu od ich kolegów z zakładów dla recydywistów penitencjarnych, którzy z kolei optowali za "lepszym" traktowaniem młodocianych.
Wnioski
W świetle wyników ankiety okazuje się, że nie istnieją znaczące rozbieżności w postrzeganiu instytucji warunkowego zwolnienia pomiędzy członkami komisji penitencjarnych pracującymi bądź wywodzącymi się z działów penitencjarnych, a pozostałymi, którzy pracy stricte wychowawczej na co dzień nie wykonują. Penitencjarzyści silniej jedynie akcentowali znaczenie zachowania w czasie odbywania kary dla ustalania rodzaju prognozy kryminologiczno-społecznej. Badania potwierdziły opinie o braku spójnej linii orzecznictwa stosowanej przez poszczególne sądy penitencjarne. Wysoka rozbieżność w odsetku wniosków rozpatrzonych pozytywnie pomiędzy sądem w Lublinie , a sądem w Zamościu , świadczy bardziej o nadmiernej restrykcyjności orzecznictwa pierwszego z wymienionych niż liberalnym podejściu drugiego. Dodatkowo w badaniach wypłynął problem uzależniania przez sądy możliwości zastosowania warunkowego zwolnienia od spełnienia celów w zakresie społecznego traktowania kary, tj. prewencji generalnej. Takie przypadki orzecznictwa godzą w istotę instytucji i prowadzą do faktycznego ograniczenia zakresu jej stosowania. Na kanwie uzyskanych wyników powstała ważna rekomendacja, aby dyrektorzy jednostek (komisje penitencjarne) wykazywali większą aktywność w inicjowaniu warunkowych zwolnień skazanych. Wnioski administracji winny stać się głównym kanałem uzyskiwania tego dobrodziejstwa. Osiągana bardzo wysoka efektywność w zakresie wnioskowania powinna zmienić postawy tych dyrektorów, którzy zachowują nadmierną ostrożność w obawie przed nieuwzględnieniem składanych propozycji.
O warunkowym przedterminowym zwolnieniu decyduje wprawdzie sąd penitencjarny, ale we współpracy z administracją więzienną. Tylko wysoka zbieżność stanowisk administracji jednostek penitencjarnych i sądów orzekających, co do rodzaju ustalanych prognoz kryminologiczno-społecznych, w powiązaniu z silną zależnością tych prognoz od rodzaju i typu zakładu, w którym skazany odbywa karę, a także od systemu odbywania kary, daje gwarancję uczynienia z instytucji warunkowego zwolnienia środka probacyjnego o powszechnym charakterze. W tej mierze wiele zależy od kreowania aktywnej polityki inicjowania warunkowych zwolnień przez administracje więzienne, a jeszcze więcej upowszechniania wyników badań empirycznych, dotyczących omawianej problematyki, zwłaszcza w gronie sędziów penitencjarnych. Kwestią ciągle otwartą pozostaje rzeczywista skuteczność stosowania instytucji warunkowego zwolnienia, mierzona liczbą osób powracających do zakładów karnych, spośród tych, którzy z tego dobrodziejstwa skorzystali. Z uwagi na kształtowanie odpowiedniej polityki kryminalnej państwa zagadnienie to powinno znaleźć się w kręgu zainteresowań i wysiłków badawczych. Tymczasem, jak dotąd, nie doczekało się całościowych studiów.
(oprac. na podst. materiałów CZSW)
 |