Powroty z i do - gitowiec.com

Strona dostępna tylko dla zalogowanych!
Click on the slide!

Gitowiec.com

Witamy!

Witamy!

Dalej...
Click on the slide!

Forum

Forum serwisu gitowiec.com

Forum gitowiec.com Chcesz porozmawiać? Szukasz rady? Chcesz podzielić się przeżyciami lub dać radę innym? Zapraszamy!

Dalej...
Click on the slide!

Blogi

Blogi użytkowników portalu

Blogi użytkowników naszego serwisu. Czytaj i zacznij pisać.

Dalej...
Frontpage Slideshow (version 2.0.0) - Copyright © 2006-2008 by JoomlaWorks

Mój Blog

Opis Bloga

Tag >> czekanie

lip 28
2010

Opowieści więzienne

Dodane przez nemi99 w zkwiezieniewidzenieczekanie

Opowieści więzienne

Budynek administracyjny przy Kleczkowskiej wcale nie wygląda jak część kompleksu więziennego. W tej niepozornej szarej bryle z niewielkimi okienkami rozpoznać można więzienie tylko dzięki czerwonym tabliczkom informacyjnym i wielkiej rozsuwanej bramie z błękitnego metalu. W końcu umieszczone w niej małe drzwiczki otwierają się i możemy wejść do środka. Jeszcze tylko pozostawienie w depozycie wszystkich drobiazgów i toreb, przejście przez punkt kontrolny strażnika z wykrywaczem metali oraz wpisanie się na listę i pozostawienie dowodu tożsamości i przejść można przez kolejną bramę do innego świata. Zamkniętej na głucho enklawy zupełnie nieznanej komuś, kto wiedzę swą na jej temat opiera tylko na „Prison Break”.

Za pierwszą bramą wszystko wygląda zupełnie inaczej. Znika szary budyneczek, czerń asfaltu, widok kolorowych samochodów i schludnie ubranych ludzi. Wyłożony brukiem dziedziniec oddzielony jest od budynków więziennych 4-5 metrowym murem, zabezpieczonym u góry spiralą drutu kolczastego. Wszystkie budynki zbudowane są z tej samej czerwonej cegły. Po przejściu kolejnej bramy otwieranej automatycznie przez niewidocznego dla nas strażnika, widzimy kompleks zwalistych potężnych budowli ciągnących się gdzieś w głąb i oddzielonych od siebie kolejnymi dziedzińcami i murami. Naprzeciw siebie mamy tę zbudowaną na planie krzyża, zanim do niej dochodzę zerkam jeszcze w górę, gdzie ze stróżówki na szczycie muru przypatruje się nam odziany na szaro-niebiesko strażnik, trzymający w rękach broń długą. Panowie patrolują z góry cały „środek” więzienia. Budynek do którego dochodzimy ma niewielką oszkloną przybudówkę, z której widać po jednej stronie kilku strażników a po drugiej kilku młodych niechlujnie ubranych ludzi. „Wizytanci” - myślę. Nic bardziej błędnego. Nasz opiekun wyjaśnia, że to osadzeni czekający na więźniarkę – samochód do transportu więźniów, jadący do sądu na proces. Przyglądają nam się kiedy przechodzimy obok krat które oddzielają nas od nich, wydają się być przygnębieni. Uczucie przygnębienia to coś co towarzyszy mi przez cały ponad dwu godzinny pobyt na terenie zakładu karnego, w różnych formach.

3 sztuki wielkich metalowych wrót - niektóre otwierane są kluczem uniwersalnym, inne automatycznie, dzięki strażnikowi „wiszącemu” w powietrzu w punkcie centralnym wielkiego krzyża, skąd ma on widok na wszystkie drzwi a dodatkowo wyposażony jest w kilka monitorów, dzięki którym dokładnie widzi kto stoi przy których wrotach i gdzie chce przejść. Ta jednoosobowa puszka zawieszona jest na wysokości drugiego piętra, ale stojąc pod nią widze dokładnie co najmniej 3 poziomy długich i ciemnych korytarzy rozciągających się w kierunku każdego z ramion krzyża. Poziomy oddzielone są od siebie metalową siatką „żeby więźniowie nie skakali” - wyjaśnia opiekun. Na terenie zakładu jest kilka oddziałów, podzielonych na część męską i na kobiecą. W części męskiej z kolei mamy sektory w których dobrowolną terapię zamkniętą przechodzą alkoholicy i narkomani, oraz sektory więzienne: dedykowane tylko więźniom młodocianym, sektory mieszane, sektory dla więźniów o długich wyrokach, sektor półotwarty, etc. Teoretycznie różne grupy siedzą osobno, w praktyce ciężko jest rozdysponować tak wielką ilość więźniów w sposób praktyczny. Zanim strażnicy wpuszczą nas na któryś z nich opiekun ostrzega, że mamy się nie odłączać, nie zaczepiać więźniów i nie odpowiadać na zaczepki. Różnie może być, będziemy chodzić zarówno obok drobnych złodziejaszków, wandali jak i morderców. W większości sektorów więźniowie siedzą zamknięci w celi i odprowadzani tylko przez strażników. Widzimy dużą grupę ubranych na szaro i na zielono osadzonych udających się ze strażnikami na spacerniak. Mijamy się i obie grupy czekają przez chwilę na otwarcie drzwi. Są nas równie ciekawi co my ich, przyglądają się, wymieniają nie słyszalne dla nas komentarze. Jedna z uczestniczek naszej wyprawy odwraca się od nich, czuje się bardzo nieswojo. Przyglądam się uważnie. Zawsze myślałam, że więźniowie wyglądają zupełnie zwyczajnie i że nie ma powodu wypatrywać w nich czegoś nietypowego. Nie wyglądają – sprawiają wrażenie poszarzałych, niechlujnych, poruszają się niedbale, z rękami w kieszeniach (który to nawyk strażnicy i opiekunowie starają się z nich wyplenić), chociaż widać, że obecność kobiet wpływa nieco na poprawę ich postawy. Królują tatuaże, głównie szaro-czarne, ale artystycznie raczej skomplikowane – wymyślne tribale, motywy owadzie, zwierzęce, tatuaże pojawiają się wszędzie, na ramionach, szyjach i pod ubraniem. Niektórzy dumnie noszą szramy nabyte w poprzednim życiu. Ogolone na łyso głowy współgrają z trudnymi do zdefiniowania spojrzeniami spode łba. Taksują cię wzrokiem i za nic w świecie nie wiesz o czym myślą i jak wiele potrafią z ciebie wyczytać. Czy widzą to, że starasz się nie okazywać faktu iż wywołują w tobie lęk? Łapię przypadkiem wzrok jednego z więźniów. Panuje nad swoją mimiką, ale mimo to widzę coś na kształt lekkiego uśmiechu, trudno powiedzieć o jakim odcieniu. Chwilę po tym strażnicy zabierają ich na spacerniak i grupa znika nam z oczu. Nasz opiekun mówi, że to z oddziału dla recydywy, większość z tych ludzi ma wyroki większe niż 10-15 lat.

Zasypujemy naszego opiekuna pytaniami. Jest on wychowawcą jednego z sektorów, jego zadanie jest wyjątkowo trudne – sprawić, żeby więzień nie tylko odsiedział swoją karę, ale też żeby tu już nigdy nie wrócił. W praktyce pełny sukces wychowawczy zdarza się rzadko. Zwykle wracają. Pytamy o ucieczki – ostatnia była w 1991 roku. Więzień dotarł aż na drugą stronę ulicy poza więzieniem, po czym zgarnęli go strażnicy i policja. Wieżę mu. Wszystkie zabezpieczenia sprawiają wrażenie naprawdę pancernych. To nie jest film. Docieramy na oddział półotwarty – tu będziemy poruszać się pomiędzy chodzącymi luzem osadzonymi. Wszyscy są na wyciągnięcie ręki, mijamy ich w drzwiach. Zerkają tylko, nie są specjalnie zainteresowani. Więźniowie na tym oddziale mają znacznie więcej swobody niż na innych, a w dodatku mogą pracować poza terenem więzienia. Nie opłaca się uciekać „z pracy” - wyroki tutaj są niskie, a za ucieczkę dostaje się co najmniej dodatkowe pół roku. Widzę 17/18-latków obok takich już po 50-tce. Spacerują pośród zieleni spacerniaka, gdzieś w pobliżu kręci się kot (mnóstwo się ich tutaj szwenda, jak mówi nasz opiekun), jest nawet coś na kształt fontanny. Wszystko wygląda tak w miarę normalnie, spod własnych t-shirtów wystają jednak wyrzeźbione bicepsy – więźniowie mają prawo trzymać hantle w celach. I widać, że wszyscy jak jeden i mąż korzystają z tego przywileju. 

Na nasze życzenie opiekun prowadzi nas do oddziału zamkniętego dla młodocianych, gdzie pokarze nam przykładową celę. Siedmiu wielkich facetów w asyście strażnika wyprowadzonych jest z celi i ustawionych rządkiem po drugiej stronie drzwi. Zdaje się, że to nie jest ich pierwsza „wycieczka”, doskonale wiedzą co robić, przyglądają się bez zdziwienia. Cela jest malutka, może 4,5x4,0. 3 łóżka piętrowe i jedno zwykłe – tylu dorosłych ludzi na tak małej powierzchni... W celi jest telewizor i DVD. Opiekun mówi, że jeśli więzień chce przyciągnąć sobie komputer stacjonarny to w ramach przywileju na to też by pozwolili. Jeśli jest tego przywileju godzien. Oczywiście o podpięciu do Internetu nie ma mowy. Pracownię internetową więźniowie mają w Centrum Kształcenia Ustawicznego, gdzie mogą zrobić maturę, nauczyć się zawodu elektryka czy zdobyć wykształcenie technika-informatyka, ale wszystko jest tam zablokowane i odblokowywane w miarę potrzeby. Nikt nie może tu korzystać z komunikatorów, dostępnych jest tylko kilka stron internetowych. Nauka w więzieniu to także przywilej, ale wielu więźniów z niego korzysta, gdyż pozwala ona na zabicie nudy. Zadowoleni wychodzą po zajęciach pod asystą strażnika, każdy wyposażony w zeszyt i coś do pisania. To trochę rozczula – czy poza więzieniem w ogóle mieli by taką możliwość? Więzień z wyższym wykształceniem to tutaj rzadkość, mimo to w celi którą oglądamy mieszka jeden z nich. Łatwo odróżnić jego łóżko – u wezgłowia leżą książki z biblioteki więziennej, nie widzę tytułów, stoję zbyt daleko. W tej samej celi mieszka też chłopak, który nigdy wcześniej nie malował. Okazuje się, że wszystkie reprodukcje dam z łasiczką i innych słoneczników które widzieliśmy w korytarzu to jego dzieła. W słoiku nad łóżkiem stoją pędzle farby. To do niego należy osobne pojedyncze łóżko. Okno jest szeroko otwarte, chociaż jest chłodno. Więźniowie mogą palić tylko w celach, tak jak i spożywać posiłki. Nie ma stołówki, takie zagęszczenie mogłoby być zbyt niebezpieczne. Na pułkach stoją herbaty, kawy, cukier (można go posiadać tylko w niewielkich ilościach, gdyż więźniowie mają w zwyczaju pędzić z niego bimber), słodycze, zakupione w sklepiku więziennym przez samych osadzonych. Dziś w więzieniu nie rządzi grypsera, lecz ci, którzy dostają od rodziny wystarczająco dużo pieniędzy żeby utrzymać w więzieniu siebie i całą swoją celę. To nie jest film.

Szpital więzienny jest surowy lecz schludny. Oferuje medycynę full-service, 24h na dobę. Żeński oddział sprawia wrażenie opuszczonego. Tutaj więźniowie cały czas przebywają w celach. Nasz opiekun mówi, że czasem jest tu gorzej niż na męskim, bo gdy dwóch mężczyzn się pokłóci to dadzą sobie w pysk i tyle. A kiedy pokłócą się kobiety to, jeśli się ich skutecznie nie rozdzieli, walczą aż do śmierci. Na schodach mijamy jedną z osadzonych tu kobiet. Wygląda na oszołomioną, jej ruchy i gesty są spowolnione, jakby była pijana. Zostałam trochę z tyłu i nie wiem czy rozmowa z opiekunem dotyczy właśnie faktu powyższego, lecz wyłapuję strzępek o tym, iż więźniom agresywnym podaje się środki uspokajające. 
Wracamy do głównego budynku a stamtąd na dziedziniec wejściowy. Jesteśmy wyczytywani z listy, odzyskujemy dokumenty i depozyt, niebieska brama odsuwa się cicho szumiąc. Wychodzę na zewnątrz i oddycham głęboko, orientując się, że w środku panował specyficzny zapach. Idę ulicą zalaną jesiennym słońcem, jest przyjemnie i spokojnie.

Mija już piąty dzień a ja ciągle myślę o tych czerwonych ceglanych ścianach, kilometrach drutu kolczastego, konstrukcjach i podestach z grubego metalu a nade wszystko o kilku twarzach które wryły się w pamięć. Rozum zabrania mi wyciągać pochopnych wniosków, ale serce i intuicja podpowiadają, że należały do bardzo złych ludzi. A reszta? Jak to na odchodne powiedział nasz opiekun – „większość z nich to porządni ludzie, którym się w życiu podwinęła noga”.
kwi 04
2010

Tytuł Bloga (.....poczatkujaca......)

Dodane przez isabell w zkmiloscczekanie

w czekaniu jestem poczatkujaca... nie umiem sobie z tym poradzic... listy do niego nie dochodza i od niego tez cisza.... to dopiero misiac a nie wiadomo ile jeszcze... tesknie za nim...
  • nemi99 : Ja uciekam spać nie pisze posta bo po co napisze sobie do was tu Dobranoc... Laughing Laughing
  • marzena373 : DobranocWink Very Happy
  • kari27 : tere fere Mr. Green
  • kari27 : Laughing
  • kari27 : Shocked
  • endorfinalna : n i g d z i e ... Confused
  • kari27 : endooooo gdzie ty ?
  • agniecha1417 : wreszcie ,bo smutno beż gtw było Razz
  • sylwiaaa77 : Cool
  • Blanka : Very Happy
  • malutka20072 : blanka jestemSmile
  • malutka20072 : blanka jestemSmile
  • Blanka : uwielbiam kurczaka Wink
  • endorfinalna : Kari, toć , gdzie takie rzeczy publicznie tu ogłaszasz Surprised Confused Może nikt nie zauważy Confused
  • kari27 : endo ty też masz dużo rzeczy w tym przepieknym kolorku hihih
  • endorfinalna : Toć twój ulubiony Surprised Very Happy Laughing
  • kari27 : Embarrassed jaki różowiasty Laughing
  • maalami : Kari ale masz krolikowata mine xD
  • kari27 : Mr. Green
  • izuniaem : zaraz go będziesz miała na stałe awaw Laughing
  • awaw : Tylko zaczął się zbliżać czas powrotu P do zk a słoneczko wyszło zza chmur Sad Mad
  • izuniaem : u mnie już nie pada ale jest zmiana w temperaturze Very Happy
  • awaw : i nadal pada Wink tylko, że nic to nie zmienia Sad
  • izuniaem : padało Laughing
  • emiro : Nie padało przecież mowilam , że nie będzie Laughing Evil or Very Mad
  • agniecha1417 : aa co to za wróżby tu sa i co padało czy nie Surprised
  • izuniaem : u mnie są chmurki Shocked
  • emiro : Nie będzie na niebie ani jednej chmurki Shocked Razz
  • emiro : Nie będzie
  • izuniaem : będzie padać Shocked nie będzie padać Shocked
  • sylwiaaa77 : Cool
  • agniecha1417 : nawet podwójnie Laughing Razz Razz Razz Laughing
  • susunia : Very Happy
  • susunia : to juz jestes Surprised
  • agniecha1417 : Tu jeszcze nie byłam
  • agniecha1417 : Hm. tu jeszcze nie byłam Idea Idea Shocked Very Happy Laughing
  • susunia : Laughing
  • awaw : i nawet tu ochodzicie moje urodziny Smile dziękuję
  • kari27 : niech żyje żyje nam nieeeeech żyyyyyyje nam Wink sto lat to za mało sto lat to za mało całe 200 by się przydalo Laughing
  • susunia : awaw sto lat sto lat!!!! Very Happy
  • endorfinalna : kari chyba ogrowe Very Happy Laughing Confused Very Happy
  • kari27 : ja chce swoje własne morze Cool
  • sylwiaaa77 : Jak już pisałam mózg mi nie funkcjonuje, już rozumiem co chciałaś przekazać... Nie wiem co się ze mną dzieje dziś Shocked Shocked
  • justysia : Nie wiem co ucięło- ucięłam to ja rozmowę wczoraj
  • sylwiaaa77 : Justysia, dokończ zdanie bo ucięło...
  • justysia : warunkowo temat wolny zostaje
  • endorfinalna : Mad Mad Mad Martikaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
  • Blanka987 : Shocked
  • endorfinalna : susunia (Ty to mi sie kojarzysz z Epoką Lodowcowa -tą bajko-filmem) Very Happy Very Happy
  • susunia : siemanko kochani Twisted Evil Uber Geek
  • endorfinalna : do takiego pisania o, coś takiego jak jakiś komunikator (gadu-gadu) czy coś Smile
  • ares : do czego to służy? Surprised
  • sylwiaaa77 : Ale gdzie nie możesz pisać?
  • izuniaem : dlaczego nie mogę pisać Shocked
  • sylwiaaa77 : Confused
  • awaw : Lata ćwiczeń robia swoje Razz
  • endorfinalna : awaw ale masz sprawne wargi ( w sumię górną) Very Happy Surprised Very Happy
  • awaw : aha Laughing
  • izuniaem : awaw ależ to moje piękne oczy Shocked
  • endorfinalna : wszystko przez słońce Very Happy Confused Confused
  • awaw : Izuś, a co Ty tak gałami przewracasz?
  • izuniaem : Rolling Eyes
  • awaw : Endo, muszę zdementować Twoje doniesienia!! Very Happy
  • maalami : Hejoo ;D
  • endorfinalna : eee awaw wolnego.. mistrz jest tylko jeden i w dodatku majne ! Surprised ShockedMr. Green
  • awaw : Brawo Mistrzu Laughing
  • justysia : Naprawiła Ja - kosztem postów ale ważne, że WOLNY sprawny Shocked
  • ewelinas85 : uuuuu....szkoda ...... Sad Sad
  • justysia : mamy awarię systemu i WOLNY zostaje na razie zamknięty Confused
  • kari27 : Mr. Green nieeeee ale lubią tą emotkę
  • endorfinalna : Kari a Ci co ? Ducha zobaczyłaś ?? Laughing Laughing
  • kari27 : Shocked
  • awaw : Justyś, ja na Twoim miejscu bym sie nie łudziła Razz
  • justysia : WOLNY będzie dostępny niebawem, mam nadzieję, że emocje do tego czasu opadną Very Happy
  • D.R : Siemanko
  • diablica : marzenko uwierz mi ze czasu brak na internet teraz cały czas z dziecmi synek ok rosnie zdrowo a ja? coz jakoś daje rade pozdrawiam
  • marzena373 : Diablica,odezwij si ę jak sie czujesz i jak synek? Smile
  • sylwiaaa77 : Jeszcze jak Smile
  • endorfinalna : dobre lody ? Confused
  • sylwiaaa77 : Smile
  • Ptasior : nuuuuuuuuuuudy
  • endorfinalna : co słychac w wielkim świecie Laughing Laughing
  • Ptasior : Very Happy
  • endorfinalna : Dobry wesoły kostek jestem Laughing
  • endorfinalna : Shocked Mr. Green
  • endorfinalna : martika Smile
  • susunia : dobranoc Confused Laughing
  • marzena373 : Wink
  • Ptasior : Very Happy
  • Ptasior : Very Happy
  • martika76 : i nikt nie chce ze mna gadac..... Sad Twisted Evil Shocked Shocked
  • nemi99 : Aście pomilkli.... Shocked
  • diablica : Marzenko moj czas pochłaniaja dzieci Very Happy
  • martika76 : Laughing Cool Evil or Very Mad
  • animator_waw : Laughing
  • marzena373 : Mr. Green
  • marzena373 : Diablico,Izuniaart ,Czarnula.....tęsknie Question Rolling Eyes Laughing
  • Blanka987 : Razz
  • Blanka987 : Razz
  • susunia : Razz

Musisz być zalogowany/a.

Forum - Wejdź

Szybkie Linki




Info

Odwiedzin strony:
204406
Ulti Clocks content
Do końca roku zostało 154 dni.

Ostatnie Komentarze

Znalezione w sieci !
Kazamaty KGB nadal straszą : http://portalwiedzy.onet.pl/486
Szukam...
realistyczny bardzo z nutką tajemniczości ...
...1... Start... moj
Ale mnie poruszył twoj wpis .. Ale to prawda, twoja mama

Galeria- Zdjęcia